Odporność na reklamy

Czy w czasach, w których większość osób jest zadłużona, można sobie pozwolić na dodatkowe i często zbędne zakupy? Otóż tak, o ile ma się odpowiednio duże oszczędności. Jeśli takowych się nie posiada, konieczne jest zastopowanie wszelkich zbędnych wydatków. To z kolei jest bardzo trudne, gdyż większość reklam jest skonstruowana w ten sposób, by zachwalać dane produkty jako niezbędne do szczęścia. Co gorsza – większość tychże reklam informuje nas, że zakup określonego produktu to tylko… 30, 50, 100 lub… 500 złotych w skali miesiąca. Nietrudno odnieść wrażenie, że kilka takich dodatkowych zobowiązań, to poważne wyzwanie dla rodzinnego budżetu. A jak dobrze wiadomo – nawet najlepiej przygotowany, domowy budżet… nie jest z gumy.

Poza tym nie można zapominać, że wszystkie zaciągane w ten sposób zobowiązania, wiążą się z określonym kosztem. Najczęściej jest on definiowany wysokością aktualnych stóp procentowych. Jeśli wrosną one w znacznym stopniu, to tak samo wzrośnie suma wszystkich, miesięcznych zobowiązań wybranego gospodarstwa domowego. Ryzyko to jest wprost proporcjonalne do okresu, na który zaciągnięte są wszystkie spłacane zobowiązania. Czy zatem warto ryzykować utratą własnej płynności finansowej? Chyba nie…